WWWBoard New Message: Message 11: Re: Polski Profesor uo S'loonsku - Wywiad
WWWBoard: Message 11
[ Follow Ups ] [ Post Followup ] [ ]
|
|
Posted by jaroslav hrytsak on 05/31/02 at 3:38 PM
Subject: Re: Polski Profesor uo S'loonsku - Wywiad
Message Posted
|
|
|
|
In Reply to: Polski Profesor uo S'loonsku - Wywiad posted by Lapis on 02/03/02 at 8:09 PM:
: Cztery razy ?l?sk : Beata Maciejewska: Od ?wier? wieku czekamy na jednotomow? histori? ?l?ska. To ca?a epoka! Doczekamy si?? : Prof. Marek Czapli?ski: Jest ju? w druku. Za kilka tygodni powinna trafi? do ksi?gar?. : Jest Pan inicjatorem, redaktorem i jednym z czterech autor�w tej historii. Dlaczego tak p�?no j? dostajemy? : - Rzeczywi?cie p�?no. Wpad?em na pomys? jej napisania kilka lat temu, gdy zosta?em kierownikiem Zak?adu Historii ?l?ska w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Wroc?awskiego. Pomy?la?em: to wstyd, ?e od 25 lat nie mo?emy doczeka? si? przyzwoitej historii naszego regionu. Takiej z ambicjami naukowymi, ale daj?cej si? czyta?. Przeznaczonej dla uczni�w, student�w, doktorant�w, nauczycieli. Mam zaj?cia ze studentami kierunku edukacja regionalna. Wielu z nich to wspaniali przewodnicy, rozmi?owani w dziejach ziemi ?l?skiej. Pytali, z czego w?a?ciwie maj? si? ich uczy?? : Jak to - z czego? Kilka tygodni temu kupi?am sobie jednotomow? histori? ?l?ska. Napisana zosta?a przez niemieckich historyk�w pod redakcj? Joachima Bahlckego, a wyda?o j? warszawskie wydawnictwo. Wygl?da na to, ?e Niemcy i warszawiacy rozwi?zali problem dba?o?ci o nasz? lokaln? to?samo??. : - Ale polskim mieszka?com ?l?ska nale?y si? historia regionu napisana przez polskich historyk�w. : W przedmowie do niemieckiej historii ?l?ska znalaz?am taki ust?p: "Historiografia musi przeciwdzia?a? zapomnieniu, aby historia pruskich prowincji wschodnich pozosta?a cz??ci? niemieckiej przesz?o?ci. Musi ona zarazem krytycznie przeanalizowa? owe dzieje oraz spopularyzowa? wyniki tej analizy, tak aby zapobiec wszelkiej ideologizacji i instrumentalizacji". Mo?e narodowo?? historyka opisuj?cego dzieje ?l?ska nie ma ju? znaczenia? : - Powiem inaczej. Po jednej i pod drugiej stronie jest coraz wi?cej ludzi, kt�rzy chc? histori? uwolni? od balastu ideologii. Od pocz?tku lat 90. Polacy zacz?li inaczej patrze? na ?l?sk, cho? nastroje nacjonalistyczne ci?gle s? ?ywe. M�wi? nawet o tym poprzedni marsza?ek wojew�dztwa dolno?l?skiego Jan Waszkiewicz. U Niemc�w jest zreszt? podobnie. Ale my, historycy, musimy m�wi? prawd?. Nie wolno nam w spos�b emocjonalny kreowa? przesz?o?ci. : To znaczy, ?e nie b?dzie r�?nic mi?dzy spojrzeniem na histori? ?l?ska niemieckich i polskich badaczy? : - R�?nice zawsze b?d?, ale trzeba je uczciwie omawia?. : Rozumiem, ?e Pan to robi. : - Oczywi?cie. Podam przyk?ad. Napisana przeze mnie cz??? historii ?l?ska obejmuje okres od 1806 do 1945 roku. Omawiam wi?c tak?e powstania ?l?skie i plebiscyt w 1920 roku, kt�ry mia? zadecydowa? o przynale?no?ci pa?stwowej G�rnego ?l?ska. Za Polsk? opowiedzia?o si? w�wczas 40,3 proc. uprawnionych do g?osowania, a za Niemcami - 59,4 proc. Generalnie prawie we wszystkich miastach Niemcy zdobyli przewag?. Historiografia polska uwa?a, ?e na niekorzystny wynik wp?yn??a niepomy?lna sytuacja Rzeczpospolitej, gospodarcza przewaga Niemiec i r�?nego rodzaju nadu?ycia - przekupstwa, szanta? utrat? pracy, wpisywanie martwych dusz. Natomiast historycy niemieccy podkre?laj?, ?e wielu G�rno?l?zak�w, kt�rzy zgodnie ze spisem ludno?ci z 1910 roku deklarowali si? jako polskoj?zyczni, g?osowa?o za Niemcami. To wed?ug uczonych niemieckich dowodzi, ?e j?zyk nie by? r�wnoznaczny ze ?wiadomo?ci? narodow?, a wynik plebiscytu wyra?nie wskazywa?, przy kim powinien zosta? G�rny ?l?sk. Przy Rzeszy. : Bahlcke te? to robi. Twierdzi, ?e nazwa g�ry ?l??y (Mons Silensi), a tym samym i ?l?ska wywodzi si? od germa?skich Siling�w, zajmuj?cych niemal ca?y ten region w I w. przed Chrystusem. Przyznaje jednak, ?e Polacy maj? inn? koncepcj?. "Jako pierwotn? przyjmuj? nazw? w�d, wywiedzion? ze s?owia?skich korzeni, niepotwierdzonych w innych j?zykach, dopiero p�?niej odniesionych do g�ry i do s?owia?skiego plemienia [?l??an - red.]". To jak w?a?ciwie jest: nazwa ?l?ska pochodzi od germa?skich Siling�w czy s?owia?skiej wody? : - Mo?e by? jeszcze trzecie wyj?cie, kt�re pogodzi najbardziej zajad?ych przeciwnik�w. Profesor Ro?cis?aw ?erelik, opisuj?c ?redniowieczne dzieje ?l?ska, przedstawi? najnowsz? teori?, zgodnie z kt�r? nazwa ?l?za uchodzi za dziedzictwo staroeuropejskiej hydronimii i pojawi?a si? przed przybyciem na ?l?sk German�w oraz S?owian. Nazwy rzek z trzonem Sil spotyka si? w ca?ej Europie: rzeka Sile w Wenecji, Silenka na Ukrainie, Silk w Austrii. Autorem tej teorii jest Niemiec, ale cz??? polskich badaczy te? j? zaaprobowa?a.e? tejuju : Du?o jest spornych kwestii pomi?dzy polskimi a niemieckimi historykami ?l?ska? : - Troch? jest. I bywa, ?e stanowisko Niemc�w dra?ni nasz? narodow? dum?. Niemiecki historyk Peter Moraw napisa? ("Schlesien", Deutsche Geschichte im Osten Europas, t. 3, Berlin 1994), ?e przed kolonizacj? niemieck? nie by?o na ?l?sku miast. To, co my nazywamy miastami, on nazywa osadami nierolniczymi - "unagrarische siedlung". Wszystko zale?y od definicji. Mo?emy przyj??, ?e miasto to osada za?o?ona na prawie niemieckim, z szachownicow? sieci? ulic i dominuj?cym nad ca?o?ci? rynkiem. I wtedy Moraw ma racj?. Ale wcale nie musimy. Polscy archeolodzy staraj? si? udowodni?, ?e przed przybyciem niemieckich osadnik�w by?y tu miasta warte swej nazwy. Niemcy przeceniaj? cywilizacyjne znaczenie tej kolonizacji. Czasem odzywa si? w nich poczucie wy?szo?ci. : To mi przypomina stosunek bia?ych kolonizator�w do czarnych mieszka?c�w Afryki. : - Niemcy nie s? wyj?tkiem. Podobnie reaguj? inni mieszka?cy Europy Zachodniej. Tak si? z?o?y?o, ?e mog?em obserwowa? trzy obce firmy dzia?aj?ce na ?l?sku - niemieck?, francusk? i irlandzk?. Zachodni specjali?ci we wszystkich trzech przedsi?biorstwach uznali, ?e maj? misj? cywilizacyjn?. Z g�ry za?o?yli, ?e wszystko, co tu zastan?, jest gorsze. My zachowujemy si? dok?adnie tak samo w stosunku do naszych wschodnich s?siad�w. A jak odnosimy si? chocia?by do Czech�w? Ostatnio by?em na wycieczce w jaskiniach Macochy. Co ja si? nas?ucha?em od zwiedzaj?cych je Polak�w o naszej wy?szo?ci nad "pepikami"! Im wy?sza kultura, tym ?atwiej si? pozby? narodowych uprzedze?. : Przez ostatnie p�? wieku historycy polscy udowadniali, ?e pot?g? gospodarcz? i kulturow? ?l?ska zbudowali Polacy. Czas, kiedy miasto pozostawa?o w granicach pa?stwa niemieckiego, by? traktowany jak okres zabor�w. I w ko?cu w 1945 roku przysz?o wyzwolenie. Pami?tam, oprowadza?am kiedy? po mie?cie m?od? Niemk? z NRD, kt�ra przestudiowawszy przewodnik po Wroc?awiu, w oryginalny spos�b zinterpretowa?a termin "wyzwolenie": "Wy byli?cie pod zaborem pruskim, tak jak Pozna?". Z czyjej niewoli radzieccy ?o?nierze wyzwalali niemieckie miasta na ?l?sku? : - To oczywi?cie absurdy. W naszej "Historii ?l?ska" miasta tego regionu s? zdobywane, a nie wyzwalane. Nie ma te? mowy o "powrocie ?l?ska do Macierzy". To mitologizacja historii. Nie mo?emy robi? sobie z?udze? i twierdzi?, ?e "to by?y polskie ziemie". W dziejach Niemiec ?l?sk odgrywa? o wiele wa?niejsz? rol? ni? w dziejach Polski. : Wyst?pi? w roli adwokata diab?a i zapytam: jak to nie by?o tu Polski? Przecie? byli Polacy! J�zef Ignacy Kraszewski twierdzi?, ?e Wroc?aw jest miastem na wp�? polskim, a Hugo Ko???taj zauwa?y?, ?e w tym mie?cie mowa polska i niemiecka s? wsp�lne jego mieszka?com. Nawet nabo?e?stwa odprawia si? w obu j?zykach! Nie wspomn? ju? o tym, ?e starania podj?te w 1824 roku przez w?adze rejencyjne, aby szyldy i informacyjne tablice uliczne pisane by?y wy??cznie w j?zyku niemieckim, zako?czy?y si? fiaskiem. Kupcy dali zdecydowany odp�r zakusom w?adz. Polscy kupcy? : - W XIX wieku ?y?o we Wroc?awiu kilka tysi?cy Polak�w, kt�rzy przyje?d?ali tu na studia b?d? do pracy. Ale nie oni kszta?towali oblicze tego miasta. Je?li ka?dy kupiec m�wi?cy po polsku musia? by? Polakiem, to ci, kt�rzy handluj? na bazarze w Zgorzelcu, s? Niemcami. Te? znaj? cho?by kilka s?�w po niemiecku, a swoje stragany obwieszaj? niemieckimi napisami. O klienta trzeba dba?. A polski klient, przybywaj?cy na ?l?sk chocia?by z pobliskiej Wielkopolski, by? bardzo cenny. Dla jego wygody kupcy uczyli si? j?zyka polskiego, prowadzili w j?zyku polskim korespondencj? handlow?, wywieszali szyldy i tablice reklamowe z polskimi napisami. Nie wolno zak?ada?, ?e kto?, kto u?ywa j?zyka polskiego, jest Polakiem. Mo?e by? dok?adnie na odwr�t. Wed?ug polskich ocen w 1939 roku na Dolnym ?l?sku mieszka?o ok. 60 tys. autochton�w, a na ?l?sku Opolskim - ok. 750 tys. Wielu identyfikowa?o si? z narodowo?ci? niemieck?. : Od lat 90. XIX wieku Polacy robili, co mogli, ?eby przeci?gn?? ?l?zak�w, szczeg�lnie tych z G�rnego ?l?ska, na polsk? stron?. Zak?adali polskie gazety - Wielkopolanin Adam Napieralski stworzy? na G�rnym ?l?sku prawdziwe imperium prasowe. Polscy redaktorzy byli inicjatorami lub wsp�?tw�rcami nowych towarzystw rzemie?lnik�w i kupc�w, zwi?zk�w robotniczych, towarzystw ?piewaczych. Zak?adano polskie banki ludowe, aby polscy kupcy i rzemie?lnicy mogli ?atwiej dosta? kredyt. Wielu przekona?o si? do polsko?ci, wielu utwierdzi?o w poczuciu, ?e s? Niemcami. Dla tych drugich bycie Niemcem by?o awansem spo?ecznym. Przychodzili do polskiej piekarni i prosili o bu?ki po niemiecku, cho? doskonale w?adali polskim. Bo j?zyk niemiecki ich nobilitowa?. Pojawi?a si? tak?e kilkusettysi?czna grupa ?l?zak�w rozczarowanych i do Polski, i do Niemiec. : Teraz te? tacy s?. Za?o?ony w 1990 roku w Rybniku Ruch Autonomii ?l?ska d??y do pe?nej autonomii tych teren�w. W tym celu pragnie zjednoczy? wszystkich ?l?zak�w bez wzgl?du na ich ?wiadomo?? narodow? i przynale?no?? pa?stwow?. Z kolei Zwi?zek G�rno?l?zak�w w Opolu traktuje G�rno?l?zak�w jako odr?bn? grup? etniczn?, r�?n? od Polak�w i Niemc�w. Narodowo?? ?l?ska to brzmi... dziwnie. : - Jestem ostatnim, kt�ry rzuci kamieniem. Trzeba tych ludzi przeci?gn?? na swoj? stron?. Nie zrobimy tego, opluwaj?c ich. Potrzeba m?drej, wywa?onej polityki. : ?l?zak�w nam przybywa. W ostatnich latach wida? coraz wyra?niej, ?e odnajdujemy swoj? to?samo?? lokaln?. Zaczynamy traktowa? ?l?sk jak ma?? ojczyzn?. Jeste?my dumni z jego historii, chwalimy si? osi?gni?ciami naukowymi i kulturalnymi ?l?zak�w, kt�rzy niekoniecznie m�wili po polsku. D?ugo nie mogli?my zapu?ci? korzeni. : - D?ugo. Sam tego do?wiadczy?em. Od niedawna jestem wroc?awskim patriot?. Zawsze by?em emocjonalnie zwi?zany z Krakowem, moim miejscem urodzenia. Tam mia?em rodzin? i tam mieszka?a moja pierwsza dziewczyna. Jak usiad?em na Wawelu, popatrzy?em na miasto, to wiedzia?em, ?e ono jest moje. A Wroc?aw. C�?... kupa gruz�w. Czy mo?na si? przywi?za? do gruz�w? Moja droga do szko?y - od Grabiszy?skiej do Jemio?owej - bieg?a w?r�d ruin. To tak depresyjnie dzia?a?o, ?e m�wi?o si? nawet o "chorobie ruin". Mnie do dzisiaj nie podobaj? si? te niemieckie budynki z czerwonej ceg?y. : Co si? takiego wydarzy?o, ?e Pan przywi?za? si? do Wroc?awia? : - Wyremontowano Rynek. Jestem naprawd? wdzi?czny prezydentowi Zdrojewskiemu za t? inwestycj?. Wtedy poczu?em, ?e jestem dumny z tego miasta. Cieszy? mnie ka?dy nowy dom. Nawet szklana fontanna denerwuj?ca historyk�w sztuki. : A wspania?a przesz?o?? ?l?ska i Wroc?awia? Przecie? Pan j? zna? doskonale, bez peerelowskich zafa?szowa?. To nie wystarczy?o, ?eby czu? si? dumnym z bycia mieszka?cem takiego regionu? : - To wystarczy?o, ?eby go doceni?. Pami?tam, pisa?em prac? doktorsk? o Adamie Napieralskim, kr�lu prasy g�rno?l?skiej, i musia?em przewertowa? g�ry gazet. Wtedy zrozumia?em, jak wa?nym centrum kulturalnym by? kiedy? Wroc?aw. Rektor Uniwersytetu urz?dza? w salach Zwingeru [siedzibie stowarzyszenia kupieckiego, dzi? Teatr Lalek - red.] przyj?cia na 400 os�b! Zacz??o mnie bole?, ?e Nowa Gie?da zosta?a oddana Gwardii, a dawna monumentalna siedziba Sejmu ?l?skiego to zaniedbany gmach NOT-u. Poczynania peerelowskich w?adz w stosunku do dziedzictwa tego miasta budzi?y niesmak. Dewastacja niemieckich cmentarzy, wysadzenie m?yn�w ?w. Klary. Przyk?ady mo?na mno?y?. Dopiero teraz, na naszych oczach, Wroc?aw nabiera wielkomiejskiego szyku i nadrabia dziesi?tki lat zaniedba?. : Na naszych oczach nast?puje tak?e powr�t do idei regionalizmu. Jest Pan wsp�?autorem monografii trzech ?l?skich miast. M�wi Pan otwarcie o potrzebie przewarto?ciowania naszego stosunku do niemieckich dziej�w ?l?ska. : - W czasie stanu wojennego otrzyma?em paczk? od zupe?nie mi nieznanych ludzi z Niemiec. Kiedy mo?na ju? by?o wyje?d?a? z kraju, odwiedzi?em t? rodzin?. To by?o bardzo mi?e spotkanie. Ojciec rodziny pochodzi? z Gda?ska i dlatego wys?a?em mu w podzi?ce ksi??k? ze szkicami starego Gda?ska, z przedmow? w j?zyku niemieckim. My?la?em, ?e sprawi? mu przyjemno??, a dosta?em list od roz?alonego cz?owieka. "Jak mo?na by?o nie napisa?, ?e by?o to niemieckie miasto". No w?a?nie. Jak bior? przewodnik po Lwowie i nie znajduj? s?owa o tym, ?e to by?o polskie miasto, czuj? si? dotkni?ty. My, Polacy, zbyt cz?sto stosujemy moralno?? Kalego. Nam wolno niszczy? niemieckie cmentarze, a Ukrai?cy maj? trzyma? si? z daleka od cmentarza Orl?t Lwowskich. Jak si? post?puje sprawiedliwie, ma si? te? prawo oczekiwa? sprawiedliwo?ci.
|
|
|